Pierwszy remis tego lata
W trzecim sparingu tego lata bielszczanie zmierzyli się z rybnickim ROW-em.
ROW Rybnik - BKS Stal 1:1 (1:1)
Bramki:
0:1 Zdolski (15')
1:1 ??? (17')
BKS I połowa: Kozik, Prokopów, Dancik, Felsch, Iskrzycki, Zdolski, Sobala, Czaicki, Furczyk, Szczęsny (30. zaw. test.), Caputa
BKS II połowa: zaw. test. Dzionsko, Felsch (65. Dudała), Dancik, zaw. test., zaw. test (60. Karcz)., Bednarz, Furczyk (60. zaw. test.), Czaicki (65. zaw. test.), Wiśniewski
Po dwóch meczach z rywalami trzecioligowymi wygranymi bez straty gola, przyszedł czas na przeciwnika z wyższej ligi. W Kamieniu bialska Stal zmierzyła się z drugoligowym ROW-em Rybnik. Po gwałtownych ulewach, jakie w nocy przeszły nad Kamieniem okolice boiska były w bardzo złym stanie. Połamane i powalone drzewa, jasno dawały do zrozumienia, że noc nie należała do najłatwiejszych. Samo boisko też było trudne. W pierwszej połowie było bardzo grząsko, a w drugiej, gdy zaświeciło słońce, było duszno i parno. W takich warunkach bielszczanie walczyli z drugoligowcem jak równy z równym.
Już w pierwszej minucie bielszczanie mogli wyjść na prowadzenie. Ładną akcję zamykał z prawej strony Damian Szczęsny, który pięknie uderzył nożycami. Rybnicki bramkarz z trudem obronił. Dwie minuty później znów próbował Szczęsny, ale nie trafił w bramkę. Po kwadransie gry było 1:0 dla BKS. Bielszczanie po raz kolejny przeprowadzili akcję lewą stroną. Prokopów zagrał do Zdolskieg,o a ten strzałem w krótki róg zdobył pierwszego gola w tym meczu. BIalska Stal z prowadzenia cieszyła się zaledwie dwie minuty. Niefrasobliwe zachowanie bielskich obrońców wykorzystał jeden z rybniczan, który pokonał Kozika. W całej pierwszej połowie mogło spokojnie paść kilka goli. Raz bliscy szczęścia byli podopieczni Rafała Góraka, raz bliscy strzelenia byli gospodarze. Trzeba jednak sprawiedliwe przyznać, że dogodniejsze szanse na objęcie prowadzenia mieli zawodnicy ROW-u. Dwukrotnie w sytaucji sam na sam bielski zespół ratował Kozik. W ostatniej akcji meczu, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego minimalnie za wysoko główkował Felsch.
W drugiej połowie oba zespoły przeprowadziły bardzo dużo zmian. W poczynania boiskowe wdarło się poro chaosu przez co sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. Ostatecznie bielszczanie po niezłej grze zremisowali z ROW-em 1:1.







